19 lutego 2017

158 zawodniczek i zawodników pojechało wczoraj na stoku Stacji Narciarskiej Suche w slalomie-gigancie dla Szymona. Tutaj wyniki. Z wpisowego uzbierało się ok. 5 tys. zł., które wspomogą jego rehabilitację. Startowali bardzo młodzi, młodzi, starzy (co widać na zdjęciach); startowali bardzo sprawni , ale także dwaj ludzie po przejściach: Krzysztof Graczyk i Krzysztof Palichleb.

O tym pierwszym wiele tu napisano, a i samo nasze Stowarzyszenie bierze swoją ideę i nazwę od trudnej, ale niepozbawionej prawdziwych sukcesów, historii Krzysia.

O tym drugim nie wszyscy – poza kręgiem „Yeti”, rzecz jasna – słyszeli, a jest to historia tyleż traumatyczna – kiedyś, co budująca – dziś. Krzysztof Palichleb – Kisiel, związany od dawna z Klubem Narciarskim „Yeti”, m. in. zwycięzca zawodów „Krzysiek Pomaga Pomagać” w 2012 roku, rok temu doznał ciężkiego urazu czaszkowo-mózgowego po upadku na stoku narciarskim. Początkowe rokowania było bardzo marne. Środowisko „Yeti” i inni ludzie dobrej woli zmobilizowali się, żeby wspomóc rehabilitację Kisiela. Po wielu tygodniach stagnacji, gdy wydawało się, że jego przeznaczeniem jest w najlepszym razie wózek inwalidzki, coś się przełamało, Kisiel zaczął robić szybkie postępy. Na Wielkanoc rozmawiał już – prawie normalnie – przez telefon. Pojawiła się nadzieja na pełny powrót do zdrowia, co początkowo wydawało prawie niemożliwe. Kisiel ciężko pracował, miał wsparcie rodziny ( na zdjęciu z Beatą i z Piotrem), miał wsparcie przyjaciół. Tej zimy stanął znowu nartach, a wczoraj wystartował w naszym gigancie. Historia jak z bajki, tyle że okupiona ciężką pracą Kisiela i wsparta solidarnością rodziny, i przyjaciół. Więcej takich historii z happy endem, poprosimy!

Chcielibyśmy zatem życzyć Szymonowi, żeby podążył drogą podobną do drogi Kisiela.

IMG_5806IMG_5897IMG_6033IMG_6038IMG_6065IMG_6083IMG_6096

Fot.: Krzysztof Leonowicz

Więcej zdjęć tutaj 

profil Krzysztofa Leonowicza na Facebooku