Powrót do aktualności

Kolarski challenge dla Łukasza

Jak wiecie, nasza obecna edycja Krzysiek Pomaga Pomagać przedłużyła się z powodu pandemii Covid-19. W efekcie w edycji 2020 – 2021 zorganizowaliśmy dwa slalomy giganty (Kluszkowce, marzec 2020; Suche, marzec 2021) i jeden koncert (Kraków, Dworek Białoprądnicki, czerwiec 2021). W okresach kwarantanny ratowaliśmy Naszą Sprawę działaniami on-line, wśród których trzeba koniecznie wspomnieć koncert Marcina Ruska w kwietniu 2020 – kto był wtedy z nami (wirtualnie), ten nie zaprzeczy, że to było mistrzostwo świata.

Fot. Sylwia Rusek

Dzięki wielkiej mobilizacji naszych Przyjaciół i Sympatyków zebraliśmy dotąd dla Łukasza Daty ok. 140 tys. PLN. Ostatnim akordem naszej akcji będzie kolarski challenge Krzyśka Graczyka pod Śląskim Domem w słowackich Wysokich Tatrach. Chcielibyśmy tym sposobem osiągnąć barierię 150 tys. dla Łukasza. Jak zamierzamy tego dopiąć?

Krzysztof rzuca wyzwanie: 11 września wjedzie czterokrotnie na rowerze z Tatranskej Polianki (1000 m. npm) do Velickeho Plesa (1670 m. npm) – przy nim znajduje się górski hotel Śląski Dom. Krzysztof zachęca: wjeździe tam ze mną, w intencji Łukasza, jeden raz lub więcej, a także wpłaćcie 100 PLN na rzecz jego rehabilitacji i leczenia.

Podjazd ten jest diablo trudny: blisko 700 m. przewyższenia na trasie nieco ponad 7 km, co daje średnią ok. 10 proc. Na całej trasie nie ma ani jednego prawdziwego wypłaszczenia, jedynie krótkie odcinki o łagodniejszej stromizmie. Żeby tam wjechać bodaj raz, trzeba się naprawdę zagiąć.

Fot.: Paweł Ulatowski

Po co ten trud? Po to, żeby okazać solidarność z Łukaszem, który musi podobnie zaginać się każdego dnia. I po to, żeby się to przełożyło na wsparcie finansowe Łukasza – a on go bardzo potrzebuje.

Wkrótce utworzymy wydarzenie (facebook/ events/ …) na naszej stronie facebookowej, gdzie będziemy was informować o wszystkich szczegółach organizacyjnych.

Na razie zapiszcie w kalendarzu datę 11 września i przybywajcie do Tatranskej Polianki: kto z rowerem, temu życzymy ognia w nogach, kto wyjdzie na górę pieszo, temu życzymy ładnych widoków. Byłoby miło spotkać się, dopingować tych, którzy będą się trudzić dla Łukasza i wspomnieć ciepło samego Łukasza. Może uda się powtórzyć atmosferę z ubiegłorocznego spotkania przy Śląskim Domu z okazji okazji setnego podjazdu Krzyśka tamże?

Fot.: Aleksandra Graczyk

Bądźcie z nami i pamiętajcie o Łukaszu!

Powrót do aktualności

Wesprzyj Julię

Wpłacam