2 grudnia 2020

W tym roku pandemia pokrzyżowała nam szyki. Nie udało się nam przeprowadzić akcji pomocowych dla Łukasza Daty tak, jak chcieliśmy. Zorganizowaliśmy z sukcesem slalom-gigant w Kluszkowcach 1 marca, ale potem nastąpiła szybka ofensywa Covid-19, wraz z nią lockdown. Musieliśmy odwołać koncert. W czasie wiosennej kwarantanny przeprowadziliśmy kilka wydarzeń on-line, także z sukcesem, ale z oczywistych powodów taka formuła nie zastąpi spotkania na żywo.

W wyniku tych różnych działań mamy dla Łukasza 48 tys. PLN, ale ponieważ planowaliśmy zebrać wyraźnie więcej, przeto postanowiliśmy przedłużyć edycję 2020 na przyszły rok. Zatem Łukaszowi będziemy pomagać przez dwa chude lata, co powinno przynieść taki efekt jak jednoroczna edycja w normalnych czasach.

A zatem w przyszłym roku planujemy trzy duże wydarzenia dla Łukasza. Po pierwsze, narciarski slalom-gigant, 3 marca w Stacji Narciarskiej Suche koło Poronina. Po drugie, koncert na żywo późną wiosną. Po trzecie, challenge kolarski Krzysztofa Graczyka, tuż po wakacjach.

Slalom-gigant przeprowadzimy w takiej formule, w jakiej będzie to możliwe na początku marca. Mamy nadzieję, że wtedy stoki narciarskie będą już funkcjonować normalnie, razem z zapleczem gastronomicznym. W każdym razie planujemy, jak zawsze, zawody narciarskie i imprezy towarzyszące. Cały dochód uzyskany z opłat startowych przekażemy Łukaszowi.

Koncert chcemy zrobić 1 do 1 tak, jak go planowaliśmy w marcu tego roku: w Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej “Manggha”, z udziałem Agi Zaryan, Workaholic, grupy Ryszarda Styły i z licytacją prowadzoną przez Mateusza Janickiego, Karola Stojowskiego i Wojciecha Leonowicza. Cały dochód z wejściówek i z licytacji przekażemy Łukaszowi. Teraz prowadzimy rozmowy z naszymi partnerami i mamy nadzieję, że wszystko ułoży się po naszej myśli. Ale musimy się zastrzec, że ewolucja sytuacji epidemicznej jest trudna do przewidzenia i to może wpłynąć na modyfikację naszych planów. Jeśli – to jest wersja minimalistyczna – obostrzenia pandemiczne utrzymają się do tego czasu, być może zorganizujemy koncert w formule on-line, albo w formule hybrydowej.

Challenge kolarski Krzysia, prawdopodobnie w pierwszej połowie września, będzie polegał na pokonaniu bardzo trudnego podjazdu, być może kilka razy z rzędu. Zawodnicy będą proszeni o wpłatę niewielkiej kwoty. Można będzie podjąć wyzwanie wprost, albo podjąć je symbolicznie, poświadczając to odpowiednią wpłatą. I w tym wypadku cały dochód pójdzie na rehabilitację Łukasza.

Kończący się rok nauczył nas wszystkich pokory, także nasze Stowarzyszenie. Nie po raz pierwszy modyfikujemy nasze plany. Jeśli będzie taka konieczność, zmodyfikujemy je jeszcze raz i jeszcze – tak długo, jak będzie trzeba. Ale nie poddajemy się. Łukasz zasługuje na nasz trud. Prosimy, bądźcie z nami!