5 stycznia 2021

Między Bożym Narodzeniem a Sylwestrem co najmniej 116 osób przebiegło na nasz apel 6 km lub więcej w intencji Łukasza. To kilkakrotnie więcej, niż bywało w ubiegłych latach podczas Krakowskiego Biegu Sylwestrowego, gdy nasza ekipa obwieszczała “miastu i światu” początek nowej edycji Krzysiek Pomaga Pomagać. W tym roku z powodu pandemii nie było to możliwe, stąd nasz apel o bieg w formule rozproszonej.

Wszystkim, którzy biegli dla Łukasza -w Bochni, w Jaworkach, w Jeziorzanach, w Krakowie, w Kwidzyniu, w Myślenicach, w Olkuszu, w Peterborough (UK), w Poznaniu, w Proszowicach, w Singapurze (SG), w Skawinie, w Szczawnicy, w okolicach Szyndzielni i Klimczoka, w innym miejscu w Beskidzie Śląskim, w Ściejowicach, w Warszawie, w Woli Hankowskiej i jeszcze  w kilku innych, niezidentyfikowanych miejscach – z serca dziękujemy.

Ktoś powie: to tylko gest. Ale my wierzymy, że za tym gestem mogą pójść czyny i nie wątpimy, że tak się tym razem stanie. Ufamy, że kiedy wiosną i latem będziemy organizować kolejne imprezy dla Łukasza, te osoby będą najlepszymi heroldami naszych działań i same też się do tych działań, w miarę swoich możliwości, przyłączą.

Było nas 116, a przebiegliśmy łącznie 892 km – gdybyśmy się ustawili w sztafecie, zajęłaby ona, mniej więcej, trasę z Przemyśla do Szczecina. Kasiu!, Łukaszu! – to brzmi zachęcająco. Pamiętamy o was.

Od lewej: Marek Oleksy, Tomasz Langier, Witold Padlewski i Grzegorz Szpila.