7 marca 2021

Mimo wszystko (czytaj: Covid-19) udało się. Wczoraj w Stacji Narciarskiej Suche stawiła się cała gromada. Wielu przyjaciół (Klub Narciarski Yeti), znajomych ze światka narciarskiego i nieznajomych przyjechało, żeby wesprzeć rehabilitację Łukasza.

Na liście startowej odnotowano 272 osoby, startowaliśmy w 18 kategoriach wiekowych, z podziałem na panie (dziewczynki) i panów (chłopców). Najlepszy czas wśród pań uzyskała Gabriela Gurba (00:29:64), a wśród panów Michał Macheta (00:28:12). W klasyfikacji rodzinnej pierwsze miejsce zajęła ekipa Leonowiczów (220 punktów). W klasyfikacji na najbardziej zabawny strój wyróżniono: 1) Sylwię, Helenę i Marcina Rusków, 2) Zosię Kwiecińską, 3) Jadzię Pencarską.

Z numerem pierwszym wystartował, jak zawsze na naszych zawodach, Krzysztof Graczyk, a zaraz za nim znani polscy paraolimpijczycy: Zuzanna Karpiel, Igor Sikorski i Andrzej Szczęsny. Za nimi, z kolei, na starcie stanęła grupa narciarzy używających tradycyjnej techniki telemarku (Alpi-Klub, Warszawa).

Wyniki zawodów, indywidualne: https://www.mozn.pl/2021/kppi2021.pdf

Wyniki zawodów, rodzinne: https://www.mozn.pl/2021/kppr2021.pdf

Na mecie urządziliśmy wioskę narciarską, a w niej: wypożyczalnię sprzętu narciarskiego (Head), pokaz konserwacji nart (Go Snow), punkt degustacji napojów energetycznych i kawy (Love 4 Life Tatiana Petrenko). Komentarz do dziejacych się wydarzeń zapewnili, polszczyzną bogatą i barwną, Stanisław Kwieciński, Jacek Peszko Sr i Jacek Peszko Jr.

Suma “startowego” wyniosła ok. 12 tys. zł. Ponieważ organizatorzy (MOZN, Yeti, KPP) pracowali pro bono, całość tej kwoty powiększa fundusz rehabilitacyjny Łukasza Daty.

Cieszyliśmy się zimą i nartami – z pewnością. Ale przede wszystkim staraliśmy się pomóc Łukaszowi. Wszyscy byli tego świadomi, szczególnie zaś ci, którzy – nie mogąc przyjechać na zawody – mimo to dali  “startowe”, niekiedy celowo w kwocie wyższej niż nominalna. Szczególnie im dziękujemy, nie zapominając o tych, którzy na Suche przyjechali.

Dziękujemy też wszystkim naszym sponsorom. Łukasz wart jest waszego poświęcenia.

Fot.: Arkadiusz Potępa